POŚREDNICTWA PRACY

image Niedawno jeszcze oglądałam film gdzie opisano perypetie pewnej headhunterki – mówiąc światowo, a dziś już tak często przewija się to słowo i wiele pośrednictw pracy w Internecie, ale czy w rzeczywistości tak funkcjonuje? Czy pracownik może w naszych czasach i naszym kraju tak zawalczyć o swoje zatrudnienie i wystawić na licytację swoje wykształcenie i umiejętności? Wykształcenie wyższe nie podlega dzisiaj dyskusji bez niego nawet nie ma o czym mówić ale czy to wystarczy? Młodzi ludzie muszą wyjeżdżać aby zdobyć praktyki bo wszyscy chcą zatrudniać już ludzi wyuczonych z pełnym przygotowaniem do zawodu, ale żeby jeszcze chcieli za to odpowiednio płacić. Czy zatem jeżeli ktoś posiada odpowiednie wykształcenie i nawet lata doświadczenia, czy jest w stanie zaistnieć na polskim rynku pracy. Bez znajomości i odpowiedniego „pchnięcia” czy można uwierzyć że owy pośrednik pracy znajdzie dla Ciebie wymarzone zajęcie i to za odpowiednią płacę? Dzisiejsze realia to wiele godzin pracy, wyborów pomiędzy karierą a rodziną i niezadowolenia, szefa tyrana lub nieadekwatnych zarobków i mamienia obietnicami że jak zapracujesz. Ale czy zawsze tak było? Dobre pytanie, dziadkowie często wspominali lata kiedy wszystko było na kartki, teraz sklepy mamy wypchane po brzegi ale nieporównywalny jest niestety przelicznik wartości.

Komentarze są zamknięte.